Finał LM: Manchester United vs Chelsea

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 22 maja 2008, 15:28

Nie wiem co takiego jest w Ronaldo ze nawet po finale LM staje sie on glownym tematem dyskusji i nawijacie o nim bez mala od 3 stron.
Obawiam sie ze przepychanki miedzy czepiaczami a obroncami Ronaldo beda trwaly przynajmniej do czasu az utrzyma chlopak tak swietna forme.

Wracajac jednak do meritum.
Chelsea w przekroju calego spotkania byla dla mnie druzyna lepsza.
Pierwsza polowa dla Manchesteru i tylko Cechowi oraz sprzyjajacym okolicznoscia londynczycy zawdzieczaja ze schodzili na przerwe remisujac.Los oddal MU z nawiazka to co zabral przy pierwszej (i ostatniej jak sie okazalo) bramce dla rywali bo potem mieli juz duzo szczescia.Tak w regulaminowym czasie gry jak w dogrywce a nastepnie w karnych.
Sedzia wydaje mi sie patrzyl na pilkarzy Czerwonych Diablow przychylnym okiem.Oczywiscie nie wypaczyl wyniku jednakze pare jego blednych decyzji na niekorzysc Chelsea rzucilo mi sie w oczy.Lacznie z kartka dla Drogby.

Skonczylo sie jak sie skonczylo gratulacje dla MU i wielkie brawa dla Chelsea.

Jeszcze slowo odnosnie Ferdinanda.Chlopak jezeli wierzy w jakiegos boga to powinien sie teraz ladnie do niego pomodlic ze rywale grali fair.Gdyby Eto'o lub J.Cole (ten to byl chyba w szoku po tym zagraniu rodem z filmow karate) wylozyli sie w polu karnym MU po atakach Ferdinanda to koncowe zwyciestwo w LM byloby o wiele trudniejsze jesli nie niemozliwe.

Wróć do „Puchary Europejskie”