Finał LM: Manchester United vs Chelsea

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 24 maja 2008, 14:07

GLORY GLORY MANCHESTER UNITED!!! JESTEŚCIE NAJZAJEBISTSI!!! WPROST IDEALNI!!!! ZAZDROSZCZE WAm...
Nie. Tu nie o to chodzi bo prawdą jest, że sędzia popełniał błędy i tych błędów na korzyść United było nieco więcej ale nie podoba mi się wskazywanie tylko na błędy odgwizdane na korzyść United a pomijanie tych na korzyść Chelsea, mówienie o wywaleniu 4 zawodników MU (choć z Vidicem to moim zdaniem nieźle "pojechałeś") a milczenie na temat graczy Chelsea, którzy także mogliby wylecieć, krzyczenie o karnego, przy którym faul miał miejsce przed polem karnym i w dodatku sami zainteresowani jakoś szczególnie się o niego nie dopominali (dziwne, że okartkach i karnym mówią tylko kibice, którzy chcieli zwycięstwa Chelsea a piłkarze, sztab szkoleniowy The Blues nie powiedział po meczu na ten temat ani słowa, prawda?), itd.. Nikt nie każe tu mówić jaki to Manchester jest zajebisty i że negowanie decyzji sędziego na korzyść MU jest złe ale skoro już podejmujesz temat i mówisz o sędziowaniu to skup się na wszystkich aspektach także tych na korzyść The Blues.

Mecz był wyrównany i IMO z przebiegu spotkania żadna drużyna nie zasłużyła na zwycięstwo. My mieliśmy farta ale i Chelsea miała szczęście bo gdyby nie ten fartowny gol to kto wie czy przy takiej skuteczności zdołaliby wdusić bramkę. Gdybać sobie możemy ale jeżeli mecz był na remis to loteria jaką były karne była "uczciwą" formą rozwiązania tego pojedynku. Ktoś musiał wygrać, ktoś musiał przegrać. Padło na United, gdyby wygrała Chelsea też byłyby krzyki na temat czerownej kartki dla Carvalho, setek Teveza i Carricka i szczęśliwego gola Lamparda. Taka jest piłka.

Świetne to było spotkanie i ilość emocji a także komentarzy po nim nie tylko wśród zwolenników obu drużyn o tym świadczy. Ja osobiście cieszę się oczywiście jako kibic Diabłów z triumfu MU ale również z tego, że Chelsea nie wygrała tego trofeum. Nie dlatego, że nie lubię tej drużyny ale dlatego, że tak jak powiedział to kiedyś, któryś z redaktorów jakiegoś pisma sportowego zwycięstwo Chelsea będzie oznaczało, że w klubowej piłce można kupić już wszystko. To oczywiście trochę naciągana teoria bo praktycznie każdy z europejskich potentatów wydaje w letnim okienku majątek na transfery a tacy The Blues mają w swoich szeregach np. takiego Terrego, którego to oni sami oszlifowali ale mimo wszystko, jakoś tak mi się zakorzeniło w głowie, że Chelsea jest ostatnim klubem, któremu życzę zwycięstwa w LM.

Wróć do „Puchary Europejskie”