Lanzafame niby nie rozegrał zachwycających zawodów ale bramka i asysta jego, miał ogromny udziałw tym zwycięstwa, a zawodów porywających nikt nie rozegrał, bo Turcy postawili niezwykle trudne warunki, a i kilku podstawowych piłkarzy u nas brakowało. Ja to tylko tak sobie napisalem, bo naprawdę nie miałem okazji konkretnie pooglądać Lanzafame w akcji i trudno mi jednoznacznie ocenić jego umiejętności. Okaże się to dopiero w najbliższym sezonie
Tymczasem Chinole znów pojechali Juve w 45minutowym pojedynku. Pierwszej bramki nie widziałem, dla nas z karnego Treze, a drugą straciliśmy po strzale z dystansu i rykoszecie. Gramy słabiutko, wchodzą w naszą obronę jak w masło. Z tym piłkarzy, którzy są tam by się pokazać, to pare ciekawych akcji przeprowadził Castiglia. Poza tym aktywny Marchionni. Zaraz meczyk z Parmą


