to juz jest szczyt wszystkiego. Skoro ty uwazasz, ze sedzia w tych kluczowych momentach mylil sie na korzysc Chelsea to nie ma mamy chyba o czym rozmawiac. Ciekawi mnie dlaczego faul Carvalho uwazasz za kluczowy, a z kolei Ferdinanda, Evry czy Teveza juz nie. Tym bardziej zadziwia mnie "kluczowość" sytuacji Ballack-Rio. Moze sie myle ale zadna bramka nie padla, a poza tym strzal byl w sam srodek bramki, a wczesniej ktorys z kibicow United prawil jak to tylko dzieki kapitalnej paradzie Van der Sara nie stracili bramki.red85 pisze:Nikt tutaj nie przeczył, że sędzia nie popełnił klopsów. Owszem, nie był najlepiej dysponowany, ale mylił się w jedną i w drugą stronę i jak już wcześniej powiedziałem, w tych kluczowych momentach to my de facto byliśmy pokrzywdzeni (sytuacja Ballacka-Rio oraz brutalne zagranie Carlvalho). W tych mniej ważnych mylił się częściej na naszą korzyść.
Rozumiem, że masz bujna wyobraźnię, ale szczytem glupoty jest wkladanie mi w "usta" slow, ktorych nie wypowidzialem.red85 pisze:zczytem głupoty jest natomiast stwierdzenie, że Ferdinand to boiskowy cham
to nie o mniered85 pisze:chociaż kibice Niebieskich zdają się wierzyć w coś innego.



