Szkoda gadać.
Po kolei, najpierw bramka.
Lloris już, już był u nas, był w Milanie i podpisywał kontrakt. I co? Idzie do Lyonu. Dramat, to świetny bramkarz, który może być naprawdę wielki, a my nie mamy w składzie golkipera jego klasy - nie rozumiem, jak Milan mógł go odpuścić, bo chyba (choć stać działaczy na to) nie wmawiali Hugo, że Dida czy Kalac są od tego młokosa lepsi?
Decyzję o odejściu Llorisa do Lyonu można tłumaczyć tylko frajerstwem działaczy lub jakimś tajnym planem, wedle którego przyjdzie jakiś naprawdę dobry bramkarz do Milanu - Frey albo (NIE!) Boruc. Innych sensownych postaci nie widzę.
Odchodzi Abbiati - żal. Rozumiałbym, gdyby połączył się z tym transfer Barzagliego lub Amauriego. Milan zamiast tego oddaje bardzo dobrego bramkarza za niewielkie pieniądze, nic w rzeczywistości na tym nie zyskując - trzecim bramkarzem pewnie będzie Dida ciągle, bo raczej nie dokupią dwóch, a na ten moment mamy Didę i Kalaca. Bardzo, bardzo bym chciał widzieć w Milanie znów Storariego, ale nie wierzę, że działacze zrezygnują z sympatii do Didy i postawią na Włocha, który jest wg. mnie lepszy od Pająka i mógłby być zmiennikiem nowego bramkarza.
Następnie obrona. Z tego, co czytałem, Miranda(Mirinda) zbiera fenomenalne recenzje za grę w Brazylii, jest uważany za świetnego defensora już teraz i w przyszłym roku we Francji może być półbogiem. Szkoda tylko, że nie ma paszportu UE, więc jego transfer musi być przeprowadzany bardzo ostrożnie - w razie jego zakupu (którego jestem ostrożnym zwolennikiem, mamy przecież dostępnego jeszcze Barzagliego czy nawet Marzorattiego - wychowanka - na rynku, a potrzeba tylko jednego OŚ na dobrą sprawę) zostajemy możliwości zakupu piłkarza non-UE, więc jeśli (odpukać) wszelkie Eto'o czy Drogby nie przejdą do nas, to nie będziemy mieli możliwości nawet ściągnąć Shevy, ani nikogo sensownego spoza Unii. Transfer jak najbardziej sensowny, ale tylko wtedy, gdy już będzie wiadomo, że żaden piłkarz spoza Unii nie będzie nam potrzebny.
Coraz więcej mówi się o transferze Vargasa, Quagliarelli (nie wiem i nie chcę wiedzieć, jak to się pisze
Ale pewnie się nie stanie, bo działaczy odstraszy cena - 11 milionów funtów. Sporo, nawet bardzo dużo, ale on jest tyle wart. Tym bardziej, że w składzie mamy koszmarnego Favalliego i wiecznie połamanego Czecha. Ale raczej nie po to Giuseppe przedłużał kontrakt (
Wszystko faktycznie wygląda na to, jakby działacze przygotowywali wielką ofensywę transferową, z drugiej strony może jeszcze wszystko się posypać jak domek z kart - działacze jednak zbierają efekty swojej wieloletniej impotencji transferowej, teraz mają sto dziur do obsadzenia, wielu świetnych non-UE, a tylko jedno miejsce. Czekam z niecierpliwością na jutro, bo coś strasznie dużo rzeczy codziennie się dzieje, może być ciekawie.



