Polonia Bytom porozumiała się w sprawie rozgrywania meczów w Wodzisławiu
Prezes Polonii Bytom Damian Bartyla porozumiał się dzisiaj z władzami klubu i prezydentem Wodzisławia Śląskiego - panem Mieczysławem Kiecą w sprawie ewentualnego rozgrywania spotkań na stadionie MOSiR Wodzisław.
Polonia Bytom za wyjątkiem braku zadaszenia na stadionie spełnia wszystkie wymogi licencyjne. Ta sytuacja wymusiła konieczność znalezienia i podpisania umowy na obiekt zastępczy. Z powodu braku takowej przyznanie licencji zostało odroczone do jutra.
- Zgodnie z wymogami związku umowę podpisaliśmy na cały sezon. Liczymy jednak, że będziemy zmuszeni do rozegrania w Wodzisławiu tylko jednego meczu. Władzom miasta oraz działaczom Odry należą się od nas wielkie podziękowania za okazaną nam pomoc - mówi Damian Bartyla, prezes Polonii.
Organizacja meczu w Wodzisławiu to jednak dla Polonii spory wydatek. Spekuluje się, że całkowity koszt wynosi ok. 80 tys. zł. - To porównywalna suma do tej, jaką płaciło rok wcześniej Zagłębie Sosnowiec, wynajmując nasz stadion - mówi Bogdan Bojko, dyrektor wodzisławskiego MOSiR-u.
Polonia uzyskała w Ministerstwie Sportu zgodę na grę w ekstraklasie jako stowarzyszenie. Dotychczasowe zgoda wygasała 30 czerwca, co mogło być pretekstem do nieprzyznania licencji klubowi.
- Zyskaliśmy czas do końca roku, aby przekształcić się w spółkę akcyjną. To całkowicie nam wystarczy - wyjaśnia Bartyla.
Do pełni szczęścia Polonii brakuje tylko, aby biegły dobrze ocenił sporządzony przez klub bilans finansowy. Jeśli tak się stanie, to przyznanie jutro bytomskiemu klubowi licencji będzie formalnością. - Staram się myśleć pozytywnie. Ucieszę się jednak dopiero wtedy, gdy zdobycie licencji stanie się faktem - kończy Bartyla.
Także dziś o godz. 15:00 w Urzędzie Miejskim w Bytomiu odbyło się spotkanie prezydenta Piotra Koja z zarządem klubu.
Cloner no to jak to jest?



