NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 30 maja 2008, 15:10

Finał juz blisko i co wzne dla mnie w finale 2008 bedą Lakers co tu duzo pisać, Jeziorowcy od przybycia Gasola byli jednymi z faworytow, jednak łatwość z jaka przeszli kolejne rundy jest dosc zaskakujaca. Pierwsza runda oczywiscie chlopacy z Dnver czyli przystawka, Utah takze nie sprawiło problemow, choc czasem było gorąc i na koniec Spurs. Mistrzowie, druzyna zajebiscie doświadczona, majaca za soba mistrzostwa, ale chyba za stara i nie w formie. Przeciez Lakers takze nie grali zajefajnej serii, nie było rownej formy Gasola, Odoma czy ławki. Swoje oczywiscie robił Kobe, ale to tylko on mial rowna forme w 5 spotkaniach, dość równą. Jednak co mi pozostaje tylko sie cieszyć, bo skoro Lakers nie w pełnym składzie i nie w najwyzszej formie wszystkich kluczowych zawodnikow dochodzi do Finału NBA to co moze być w przyszłosci. Pewne jest jedno LAkers przez najblizsze lata to druzyna na miare mistrzostwa i kazdy inny wynik bedzie dla nich porazka.

Czekam na rywala, nie wiem kto łatwiejszy kto lepiej lezy LA. Osobiscie chcialbym Detroit bo jednak jest za co sie zrewanzowac, Bostan to wiadomo tradycja historia ligi. W kazdym razie NBA na awansie Lakers do finału juz zyskało ogromnie, a gdyby byli jeszcze Bostonczycy to masakra z punktu marketingowego.

ObrazekObrazek

Wróć do „Inne sporty”