Co to ma znaczyć? Nie rozumiem... Ciągle pieprzycie o jakiś sędziach nie oglądając żadnego z tych spotkań, w których były te sprzeczne sytuacje. To nie sędziów mamy za sobą tylko pismaków przeciwko nam, którzy co chwila wyjaskrawiają jakiekolwiek błędy sędziowskie. Jeśli jest jak mówisz to mamy Calciopoli n (straciłem rachubę, które to już), ale chyba jednak nie bo dowodów nie ma tylko takie mierne komentarze...Wilmore pisze:ciekaw tylko jestem, jak teraz się odnajdzie w sytuacji, gdy ma większość sędziów nie przeciwko, ale za sobą.



