Dobre.Wilmore pisze:Żadnych, poza faktem, że Barcelona po odejściu ten Cate nie potrafiła zmienić swojego stylu gry, grała cały czas to samo, nie miała żadnych nowych rozwiązań stałych fragmentów ani schematów akcji. Póki był ten Cate, to coś się zmieniało, zgodnie z tym, jak to powinno wyglądać - Barcelonę szybko rozgryziono, bo grała tak samo, i odebrano możliwość gry na wysokim poziomie.Chlopaczek pisze: Masz jakies mocne dowody na poparcie tych wnioskow oprocz swojej wiary?
Raz, ze Barcelona nie nalezy do druzyn, ktore zmieniaja swoj styl gry. Zawsze gramy swoje, z mniejszymi modyfikacjami. Jak wygrywalismy LM gralismy tak samo jak w minionym sezonie - tylko, ze mielismy gorszych wykonawcow (kontuzje) i dlatego wyszlo tak jak wyszlo. To, ze stalismy sie dosyc przewidywalni to fakt, w glownej mierze przez brak Ronaldinho, ktory kiedys wprawadzal element zaskoczenia do naszych poczynan. Za kadencji Pepa bedzie grac podobnie i zdrowie dopisze bede spokojny o wyniki. Zabraklo tez Dinho nie bylo komu strzelac wolnych niestety. Z roznych bramek nie zdobywalismy glownie ze wzgledu na nieski wzrost druzyny.
A i jeszcze jedno. Trener raczej nie zajmuje sie kontrolowaniem stanu zdrowia i przygotowania fizycznego pilkarzy. Od tego sa odpowiednie sluzby i trener od przygotowania, ktorzy zreszta zawiedli w tym sezonie i dlatego pozegnaja sie z klubem.
Nie bede szedl w zaparte i twierdzil, ze Rijkard to swietny taktyk, bo nim nie jest. Zna sie jednak na swojej robocie i potrafi odpowiednio przygotowac zespol. Szczegolnie cenie w nim filozofie gry ofensywnej, przy odpowiednim jednak zabezpieczeniu tylow (a`la Chelsea na Camp Nou 2 lata temu). W zeszlych dwoch sezonach nie poradzil sobie jednak, smiem twierdzic glownie ze wzgledu na kontuzje - zaden trener by sobie z takim stanem rzeczy pewnie nie poradzil.
Uwazam tez, ze bylby dobrym trenerem Milanu i pasuja do siebie jak malo kto, ale skoro Carlo zostaje to nie ma co dalej gdybac



