Szwajcaria walczyła, Szwajcaria atakowała, Szwajcaria przegrała. 2 ręki Jankulovskiego [to ten co w LM faulował Hleba w polu karnym ? ]
choć takie przypadkowe trochę.
Vonlanthen miał swoją okazję, trafili w słupek, Cech się dwoił i troił, ale strzelić sie nie udało - szkoda, bo na pewno zasłużyli na pkt, albo inaczej - Czesi nie zasłużyli, bo praktycznie [z małymi wyjątkami - Sionko] nic nie grali. Jeden bład w ustawieniu obrony Szwajcarów i bramka.



