Zapowiada się ciekawy wieczór. Na przystawkę Robert a potem danie główne Polacy.
Kubica w kwalifikacjach pokazał klasę. Nawet własnego szefa zadziwił. Ciekawe tylko ile ma paliwa w bolidzie. Jak dobrze ruszy i nikt podczas wyścigu nie wjedzie mu w dupę to powinno być dobrze. Ferrari będą atakować, znów ciężka robota do wykonania przed Polakiem ale pokazywał już że jest w stanie się przed nimi skutecznie bronić.
Najbardziej denerwuje mnie jednak fakt że murzyn jedzie z pierwszego miejsca. Oby na nim nie skończył.
Ciekawe co Kubica myśli przejeżdżając przez sektor w którym miał wypadek.



