Yukasz pisze:Czyli oglądaliśmy inne mecze. Dziś przynajmniej dłuższymi momentami widziałem grę piłką i próbę konstruowania akcji ofensywnych a dwa lata temu to było nawet coś więcej niż obrona Częstochowy i liczenie że uda się dowieźć remis do końca. I dlatego jestem nieco podbudowany naszym występem bo widziałem jakąś grę a nie wybijanie na pałę aby jak najdalej od bramki jak na MŚ. Mimo że nie jest mi do śmiechu to nie jestem też wielce zawiedziony jak niektórzy bo nie uwierzyłem w bajki że jedziemy wygrać Euro, Leo jest cudotwórcą a awans z grupy już uznałbym za sukces (choć ten wciąż jest realnymistyk pisze:Druzyna Janasa zostawila wedlug mnie lepsze wrazenie po meczu z Niemcami.) więc bajecznej piłki z naszej strony się nie spodziewałem. Imo zagraliśmy dużo lepiej niż 2 lata temu a wynik jest gorszy a mogło się skończyć nawet 3:0 czy nawet 4:0
A najbardziej denerwujące jest to że bramki straciliśmy po naszych błędach choć w jednym przypadku po błędzie sędziego
![]()
A Niemcy dziś nie pokazali nic wielkiego lecz wydaje się że gdyby musieli to cisnęli by nas bardziej a tak nastawiają się na rozegranie sześciu meczów.
PS Sępy dziennikarskie w żywiole
Zauwaz ze ta druzyna Janas a grala lepiej bo przynbajmniej od poczatku do konca sie bronila a nasi zagrali nijako a jesli uznajesz za dobra gre umiejetnosc utrzymania sie przy pilce 50 metrow przed bramka yo swietnie. Prawda jest taka ze jesli Niemcy chcieli nas zaatakowac to przeprowadzali skladna akcje i wbijali gola. potem sie cofneli i stad ta nasza niby dobra gra. gdyby Niemcy sie uwzieli to by nas osmieszyli



