W zupełności się z Toba zgodzę. Zwłaszcza, że jak dla mnie to dość poroniony pomysł wystawiać na szpicy zawodnika o takich możliwościach fizycznych jak Ebi (szczególnie tyczy się to wzrostu) - jak już się gra jednym napastnikiem, to powinien być to piłkarz, który dobrze gra głową i który może przytrzymać piłkę, grając ciałem (no coś a'la Luca ToniYukasz pisze:Jak się gra jednym napastnikiem i to przeciwko czołowej drużynie świata [...]to dla mnie nie można było oczekiwać od Ebiego cudu że swoimi akcjami wygra nam mecz i stąd taka gra i ocena.
Z reguły dośc mocno się cieszy po bramkach (zwłaszcza, że w klubie nie zdobywa ich zbyt wielefranz pisze:Ogólnie jakis dziwny ten Podolski słabo się cieszył po bramkach

Ech, żeby taki obrazek był w trakcie meczu, a nie po nim...


