Wczorajszy mecz pokazał, że Leo miał jednak bardzo dobry pomysł. Brazylijczyk wniósł wiele ożywienia do naszych poczynań ofensywnych. Kiedy Roger pojawił się na boisku nasza gra w środku pola uporządkowała się, a po jego dośrodkowaniu prawą (!) nogą Saganowi bardzo niewiele zabrakło by czajnikiem pokonać Lehmanna.
Być może z Austrią zobaczymy go od pierwszych minut, chyba że kontuzjowanego Żurawia zastąpi ktoś z dwójki Zahorski/Saganowski.



