Leo zawinił, że piłkarze spóźnili się z wyjściami do pułapek ofsajdowych?Corinthians pisze:Nie wiem jak to możliwe, aby drużyna grająca dwoma defensywnymi pomocnikami i czterema obrońcami pozwoliła, aby przeciwnik dwa razy wyszedł dwójką napastników sam na sam (sami na samego) z bramkarzem od 30 czy 40 metra!
Leo zawinił, że zamiast w obronie choćby Radoiego z Heitingą ma powolnych Bąka z Żewłakowem, którym pułapki wychodzą tylko wtedy, gdy mają ogranych bocznych obok siebie?
Leo zawinił, że nie miał nieźle wychodzącego do pułapek Bronowickiego (bo się nie wracał) tylko Golańskiego, który ostatni mecz na OL zagrał w II lidze polskiej?
Bez jaj, taktycznie Polska wyglądała świetnie. Po raz kolejny jednak widać, że i Leo dupa, gdy miernot kupa. Z tych piłkarzy nie stworzy wielkiej ekipy, bo nie ma wielkich zawodników, nieoszlifowanych talentów. Mourinho czy król Otto mieli piłkarzy, którzy mieli dużo większe umiejętności i zrobili kariery po triumfach. U nas nie ma nikogo z takim potencjałem.
Piękniejsza była dla mnie pierwsza bramka, gdzie Niemiec podał do Hiszpana, ten odegrał do Polaka, piłka do drugiego Polaka i bramka.Corinthians pisze: Cóż za paradoks



