Skoro cię irytują i stwierdzasz że jestem jak chorągiewka to wskaż moje posty kiedy sam pompowałem tego balona, kiedy liczyłem na coś więcej niż awans (oczywiści wierzę nawet w Mistrzostwo Europy ale to tylko wiara osoby kibicującej swojemu krajowi nie mająca z realizmem za wiele wspólnego). Sam chętnie poczytam co nawypisywałemBabel pisze:Strasznie irytuja mnie takie posty jak powyżej (mam nadzieje, że nikt sie nie wbije). Jak wygrywamy to jest radość niewspomierna do sukcesu i zaczynamy pompowanie balona, robienie półbogów z piłkarzy i cała ten pijar. Z kolei jak przegrywamy to krytyka równiez jest dupy, a ci niedoszli polbogowie lub cudotwórcy zmieniaja sie w patałachów. Jeszcze raz to napisze. Trzeba oceniac wszystko własciwa skala, wtedy wszystkie porażki i zwyciestwa traktowane sa tak jak powinny. Nawet mozna zauważyć wielki postęp jaki uczyniła nasza drużyna.
Ja bardziej niż z naszych Orłów do których jak pisałem wielkich pretensji nie mam (a wręcz przeciwnie) bo nie spodziewam się po nich wielkiej gry i jestem z tym pogodzony że mamy team jaki mamy więc na cuda nie liczę wyśmiewam tych którzy imo całkowicie bezpodstawnie uwierzyli że jesteśmy piłkarską potęgą i teraz na boisku będą działy się cuda. Wyśmiewam też tych kibiców piłkarskich którzy piłką interesują się raz na dwa lata. Z jednej strony niech kibicują, proszę bardzo, dla mnie fajnie jak cała Polska żyje jednym wydarzeniem i jednoczy się naród ale jak dziś słyszę że liczba powywieszanych flag drastycznie zmalała to dla mnie takie zachowanie jest żenujące. Najpierw sami nadmuchali ten balon przed meczem z czołową drużyną świata (porównajmy sobie składy, ligi, popatrzmy co nasi grają w Europie jeśli o grze w ogóle można mówić więc poza wiarą wygadywanie że jedziemy po medal czy jakiś wielki wynik jest dla mnie niepoważne. Oczywiście piłka to tylko sport i kiedyś wygramy z Niemcami i zawsze trzeba wierzyć że ten nasz wielki mecz będzie tym następnym ale nie należy mieć klapek na oczach mówiąc o neczej reprezentacji co to nie oni) a teraz po porażce kulą ogon i idą w drugą stronę
Nie żartuj. Dopóki będziemy mieli gównianą ligę, w której będzie zero profesjonalizmu a kluby będą łatały koniec z końcem dopóty nasze treningi nadal będzie dzieliła przepaść między Bundesligą. A później są przypadki w których piłkarze na zachodzie dopiero poznają co to jest trening.Łukasz_ pisze:Powinniśmy Niemców zabiegać.
I powtórzę jeszcze arz bo widze że Babela nie zainteresowała wcześniej moja forumowa twórczość jak awansujemu do MŚ i sami zorganizujemy ME to balon znowu będzie nadmuchany. A podczas Euro to pewnie będzie takich rozmiarów że omal nie pęknie


