To chyba oczywiste, że Dos Santos nie poszedł do Tottenhamu zdobywać największe trofea. Przypominam, że Meksykanin ma dopiero 19 (!) lat. Czas na zdobywanie tytułów jeszcze nadejdzie. Teraz musi zadbać o częstsze występy. Na dzień dzisiejszy jest za słaby, aby walczyć na najwyższym szczeblu (Liga Mistrzów) a Tottenham może być dla niego odskocznią. Z Barcelony trudno jest się wybić wyżej.
Rozumiesz choć trochę czy nie bardzo? Pytam bo nie wiem czy jest sens się produkować.


