Kosciół

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13057
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3336
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 12 cze 2008, 15:42

bellus pisze:Jak sądzisz Chłopaczek? Ja tutaj nie mam jakoś silnie wyrobionego zdania.
Nie mam zdania na ten temat.Ale koles pachnie mi kims dla kogo celem samym w sobie jest zeby byla o nim mowa.Niewazne czy dobrze czy zle.
bellus pisze:Ja uważam, że potrzebnie bo jako te luki przedstawiasz jakieś błahostki. A sam początek życia to nie jest jakaś tam błahostka.
To ze nie ma spojnego stanowiska srodowisk naukowych co do powstania zycia na naszej zielonej planecie nie oznacza jeszcze ze byla w tym jakas boska ingerencja.A w tym kontekscie toczy sie rozmowa na ten temat.
Zreszta biologia to nie jest moja mocna strona.
bellus pisze:Swój osąd formułuje na podstawie tego co napisała / przedrukowała GW. Oczywiście to jest niesprawiedliwe w jakimś tam sensie. Tylko ja podchodzę do tego tak, skoro ktoś jest tak wybitny to nie pozwoli sobie na takie błędy jakie mają miejsce w tym tekście. A przynajmniej nie powinien. Mimo oczywistych wymogów długości, czy niemożności dogłębnej analizy.
Ale jakie dokladnie bledy?Co za idiotyzmy tam sa?
Sam piszesz: Mimo oczywistych wymogów długości, czy niemożności dogłębnej analizy.
Z tego tytulu moga wynikac jakies niedomowienia.Franz wysmial ten fragment ze ateisci maja taki status jak homoseksualisci w latach 50 (swoja droga "ahahahahaha" to zaden kontrargument) ale wlasnie poprzez ograniczonosc tekstu nie wiemy co dokladnie Dawkins mial na mysli.Mozemy sie domyslac i jezeli Dawkins pisze o tym przez pryzmat szans na zostanie prezydentem Stanow Zjednoczonych to moim zdaniem wiele sie nie pomylil.
Musialby Rysiu zarejestrowac sie na forum i rozwiac wasze watpliwosci.
bellus pisze:Co pisze źle, jakie uproszczenia stosuje wskazałem wcześniej.
A co ja wiem o Islamie? Myślę że z racji studiów, tekstów jakie ostatnimi czasy przyszło mi czytać (np. teksty wspomnianego przeze mnie Tibiego) mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że na temat mieszania się polityki i Islamu mam wiedzę powyżej przeciętnej.
Powyzej przecietnej wzgledem kogo?Bo jezeli patrzysz na to przez pryzmat wiedzy Polakow to nie jest to jakies wielkie osiagniecie.
Mozesz byc pewny ze Dawkins przeczytal o islamie nieporownywalnie wiecej niz Ty.Juz nawet nie wspominajac ze ma znajomych/przyjaciol ktorzy sa ekspertami w tej materii i jezeli czegos nie jest pewny to po prostu sie z nimi konsultuje.
Rysiu jest zbyt skromny piszac ze z wielkich religii najlepiej zna sie na tej chrzescijanskiej.On wie na ten temat o wiele wiecej niz przecietny chrzescijanin ktory tak naprawde ma o swojej religii blade pojecie i odbebnia ceremonie ale rowniez od wiekszosci ateistow ktorzy najczesciej zywo interesuja sie sprawami religii.

Ale spoko przyszedl Bellus i zadal pytanie "Co Dawkins wie o islamie" bo przez pare semestrow liznal cos o nim na studiach.Gdyby w gimnazjum byla obowiazkowa filozofia to wszyscy by byli filozofami.Starczy nam juz dziesiatki milionow ekspertow pilkarskich i selekcjonerow reprezentacji.
Wybacz sarkazm.
bellus pisze:Tak poważnie? Tutaj bez zgryźliwości, bo po raz pierwszy spotkałem się z takim poglądem. Mógłbyś napisać coś więcej.
Fenolem ktory dostarczala mu znajoma aptekarka polewal swoje rany coby sie nie goily i saczyly.

bellus pisze:Chodzi Ci o to co "punktował" rzeczony Rysiu, czy o coś jeszcze? Ja jako politolog (przyszły politolog - jak to brzmi pięknie...) lubię takie stwierdzenia. Ponieważ, żeby coś było faworyzowane to musi być (a przynajmniej to chyba najłatwiejsza droga) powiązane z państwem. Jakbyś mógł rozwinąć byłbym wdzięczny.
Malo razy to rozwijalem?
Zaczne to rozwijac enty raz i znowu wpadniemy do otchlani miliona slow.
Za 2 miesiace znowu ktos zapyta o to samo.Jeszcze bym sie nie zdziwil gdyby to byl jakis nowy user ale Ty?Nie czytasz moich postow?

franz pisze:Co do opłacalności to nie zgodzę się z Tobą.[ciach]
Ok to pozwol przynajmniej ze sam ze soba sie zgodze bedzie mi razniej.

Tak na powaznie.
Ksiazka Dawkinsa nie ma na celu "nawracania" na ateizm.Moze co prawda byc jezyczkiem u wagi dla ludzi ktorzy sie wahaja szukaja ciagle swojej drogi bo nie dla "moherow".Zaden islamski radykal nie zdejmie z siebie bomby przeczytawszy ze te obiecane "99 dziewic" po smierci w imie wiary to tak naprawde blad w tlumaczeniu.
Dla wiekszosc ateistow rzeczy zawarte w tej ksiazce nie beda niczym nowym.
Dawkins jednak porzadkuje te rzeczy.Pisze o nich inteligentnie czesto z humorem.Pomaga wyzej podniesc pochodnie rozswietlajaca ciemnosci ze uzyje takiej metafory.
Dla ludzi wiary naturalnie nawet najlogiczniejsze argumenty i najbardziej jaskrawe przyklady pokazujace niespojnosc ich wierzen bledy i bezmyslnosc takich a nie innych przekonan sa najczesciej malo znaczace.
To nie jest jednak ksiazka dla takich ludzi a ci do ktorych jest skierowana w pierwszym rzedzie chca racjonalnego trzezwego podejscia do omawianego tematu i dowodow ze cos jest takie a nie inne.
Dawkins im to daje.Wiecej takich ksiazek.

Ze tez zawsze dam sie wciagnac w takie rozmowy :|

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”