Chlopaczek pisze:Ale jakie dokladnie bledy?Co za idiotyzmy tam sa?
Facet w jednym szeregu ustawia Islam - religię i fundamentalizm, który wykorzystuje Islam. W tej części tekstu, gdzie wspomina o zachowaniach wyznawców Islamu po opublikowaniu karykatur Mahometa. Sam zwraca uwagę na manipulację jakiej dokonano - dodanie zdjęć, rysunków które nie zostały faktycznie przedstawione przez tą duńską gazetę - tylko wyciąga z tego jakiś dziwny wniosek. A może jest to wniosek jaki zawsze wyciąga i ze wszystkiego, że to religia jest zła. Zamiast się skupić na tej manipulacji to skupia się na ataku w religię. Tibi pięknie tłumaczy czym jest fundamentalizm - tekst:Islam i polityka. Islam polityczny oraz fundamentalizm. Jak ktoś chce się czegoś dowiedzieć o Islamie to polecam na początek.
Chlopaczek pisze:Mozemy sie domyslac i jezeli Dawkins pisze o tym przez pryzmat szans na zostanie prezydentem Stanow Zjednoczonych to moim zdaniem wiele sie nie pomylil.
To też jest swoją drogą ciekawe. Jest sondaż i są wyniki. Co tutaj krytykować? Przecież społeczeństwo ma prawo do wyboru kandydata. A skoro ocenia, że ktoś bez boga w sercu nie jest odpowiednim kandydatem to taka jest wola społeczeństwa. Nie widzę tutaj problemu. Nikt nie rzuca kamieniami w ludzi tylko dlatego, że są ateistami. Jak dla mnie przyczepił się, aby się przyczepić.
To ze nie ma spojnego stanowiska srodowisk naukowych co do powstania zycia na naszej zielonej planecie nie oznacza jeszcze ze byla w tym jakas boska ingerencja.A w tym kontekscie toczy sie rozmowa na ten temat.
Nie oznacza też, że tej ingerencji nie było. Nie udało się nikomu stworzyć niepodważalnej hipotezy odnośnie powstania życia.
Chlopaczek pisze:Fenolem ktory dostarczala mu znajoma aptekarka polewal swoje rany coby sie nie goily i saczyly.
OK, to już znamy kwestię techniczną. Mnie bardziej jednak interesowało, jak dowiedzieliśmy się prawdy?
Chlopaczek pisze:Powyzej przecietnej wzgledem kogo?Bo jezeli patrzysz na to przez pryzmat wiedzy Polakow to nie jest to jakies wielkie osiagniecie.
Mozesz byc pewny ze Dawkins przeczytal o islamie nieporownywalnie wiecej niz Ty.Juz nawet nie wspominajac ze ma znajomych/przyjaciol ktorzy sa ekspertami w tej materii i jezeli czegos nie jest pewny to po prostu sie z nimi konsultuje.
Rysiu jest zbyt skromny piszac ze z wielkich religii najlepiej zna sie na tej chrzescijanskiej.On wie na ten temat o wiele wiecej niz przecietny chrzescijanin ktory tak naprawde ma o swojej religii blade pojecie i odbebnia ceremonie ale rowniez od wiekszosci ateistow ktorzy najczesciej zywo interesuja sie sprawami religii.
Hmmm, ciekawa taktyka atakować mnie, ale ok. Pisząc powyżej przeciętnej miałem na myśli bliżej nie określoną grupę. Jakąś tam wiedzę mam, ale pisać że dużą to za mocne słowo - dużą wiedzę to ma Tibi, dajmy na to dr Krawczyk na UWr, ludzie w orientalistyki na UAMie. Tak Oni mają dużą wiedzę. Ja tylko od nich i dzięki nim się uczę. Czytał wiele, nie mnie oceniać, ale może kwestia tego co czytał. W tym teksie który przytoczył Babel facet nie jest obiektywny, nie oddziela dwóch różnych spraw. To jestem w stanie stwierdzić nawet ja.
Przyzwyczaiłem się, że przy braku argumentów to twoja jedyna broń. Jednak wolałbym, żebyś spróbował mnie przekonać, że nie mam racji, a nie że jestem głupi i nic nie wiem. Skoro czytałeś tak wiele, tak wielkiego autora to powinieneś mnie z łatwością pokonać.Ale spoko przyszedl Bellus i zadal pytanie "Co Dawkins wie o islamie" bo przez pare semestrow liznal cos o nim na studiach.Gdyby w gimnazjum byla obowiazkowa filozofia to wszyscy by byli filozofami.Starczy nam juz dziesiatki milionow ekspertow pilkarskich i selekcjonerow reprezentacji.
Wybacz sarkazm.
[
Uważam, że nigdy nie dostałem odpowiedzi mnie zadowalającej - jakiejś wyliczanki suchej, bez emocji o jakich pisze Franz. Bez stosu zbędnych epitetów, jadu wylewanego bez produktywnie czy to na kościół czy też na religię jako taką.



