No i co w tym złego? Przecież to normalne. Na Olimpiadzie będziesz kibicował polskim biegaczom, zdobędą, albo nie zdobędą medalu, potem igrzyska się skończą i zapomnisz o takim sporcie jak bieganie aż do następnej wielkiej imprezy. Jakbyś się czuł, gdyby ludzie, którzy na codzień interesują się bieganiem oskarżyli Cię, że kibicujesz biegaczom tylko przez miesiąc? A jakby jeszcze w finałowym biegu jakiś Amerykanin podciął Marka Plawgo na 10 metrów przed końcem to spoko, pewnie byś powiedział "ja się bieganiem nie interesuję, więc nie będę się na gościa wkurzał."maciek_88 pisze:Kibicowanie stało się trendy w tym miesiącu - głównie przez pompowanie balonika w mediach, EURO się skończy i balonik pęknie dla 80% ludzi.


