Ofensywny pomocnik Zagłębia Lubin Maciej Iwański podpisał dziś kontrakt z wicemistrzem Polski Legią Warszawa - poinformowała oficjalna strona lubińskiego klubu.
- Zrobiliśmy wszystko, by zatrzymać Maćka w Lubinie. Zawodnik jednak podjął decyzję o odejściu, a my nie chcemy blokować mu drogi do piłkarskiego rozwoju - mówi prezes Zagłębia Paweł Jeż.
Iwański został sprzedany do Legii za 650 tysięcy euro, co jest najwyższą sumą w historii, jeśli chodzi o transfer przeprowadzony pomiędzy polskimi klubami.
W Lubinie zrobiono wszystko, by zatrzymać Iwańskiego, który jest ikoną klubu. - Miesiąc temu rozpoczęliśmy rozmowy na temat przedłużenia wygasającego za rok kontraktu. Oczywiście na korzystniejszych dla Maćka warunkach - mówi prezes Paweł Jeż. - Gdyby zawodnik podpisał z nami nową umowę, grałby w Zagłębiu do 31. roku życia. Chcieliśmy bardzo, aby Iwański został w naszym zespole, gdyż jest to jeden z symboli naszego klubu, zawodnik, który do każdego spotkania podchodził ze stuprocentowym zaangażowaniem, który poprowadził Zagłębie do wielu sukcesów. Zakładaliśmy nawet, że Maciek mógłby zakończyć w Lubinie swoją karierę. Niestety, piłkarz wybrał ofertę Legii, my zaś rozumiejąc jego argumentację, zaczęliśmy negocjować z tym klubem warunki transferu. W końcu ustaliliśmy kwotę, która satysfakcjonuje i nas, i warszawski klub - mówi prezes Zagłębia Lubin. Przy okazji warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną, szalenie istotną sprawę. Iwański w grudniu mógł podpisać umowę z wybranym przez siebie klubem, a wówczas lubinianie nie otrzymaliby za niego ani złotówki.
Iwański urodził się 7 maja 1981 roku w Krakowie. Swoją piłkarską karierę zaczynał w Omag i Unii Oświęcim. Od 2000 roku przez pięć sezonów reprezentował barwy Szczakowianki Jaworzno. W Zagłębiu Lubin zadebiutował 15 marca 2005 roku w wygranym 1-0 meczu Pucharu Polski z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Z lubińskim zespołem Iwański triumfował w rozgrywkach Orange Ekstraklasy oraz superpucharze. 27-letni pomocnik w polskiej ekstraklasie rozegrał 124 mecze, w których zdobył 31 bramek.
Trzeciak



