Wow, profesjonalizm dziennikarski robi wrażenie. Najpierw pompowali balon windując motywacyjne gadki o "celu minimum - wyjściu z grupy i prawdziwym celu dla którego wszyscy są na turnieju - finał lub mistrzostwo"Jacek Krzynówek - samolub z ustami pełnymi frazesów. Orzełek, zobowiązania, kibice itd. A na boisku jeden zwód, na który nikt się nie nabiera, mnóstwo strzałów w trybuny, zero współpracy z kolegami. To ma być lider? Bez żartów.
Zatem moja propozycja pasująca idealnie do artykułu: Leo Beenhakker - arogant z ustami pełnymi frazesów. Talenty, taktyka, szybkie myślenie itd. Chociaż ostatnio bardziej kojarzył się z reklamami samochodów, kont bankowych i browarów niż z trenowaniem, to nie ma sobie nic do zarzucenia. Podobno Euro przegrał, bo Radek nie zdążył odzyskać formy w dwa tygodnie, a Kołtoń był niemiły.



