1/4 Finału ME: Portugalia - Niemcy (19.06.2008)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post autor: Ebi » 20 cze 2008, 10:02

No cóż, ostrzegałem przed meczem, że Niemcy to Niemcy i z nimi nigdy nic nie wiadomo. Tej drużyny nigdy nie można lekceważyć czy skazywać na przegraną nawet jak dzień wcześniej przegrają 5-0 z San Marino. Z grupy wyszli, ale jednak pokonali tylko Polskę i Austrię ale to przecież u nich normalne, bo przecież Niemcy jak i Włosi (te dwie reprezentacje na świecie) to drużyny typowo turniejowe. Zobaczcie nieco historii i wyników - jak Niemcy zdobywali medale w 1982, 1986, 1954 - przegrywali tam w grupach z Algieriami czy NRD, mordowali się z MArokami czy Meksykami żeby potem dojść do finału. To samo Włosi - polecam szczególnie 1982 czy 1994. Te drużyny to choćby grały w pięciu na jedenastu i przegrywały 5-0 to i tak są zdolni do remisu.

Co do samego meczu to wygrana zasłużona, chociaż Niemcy pokazali że obrona nie jest ich mocną stroną. Gol na 1-2 to komedianckie zachowanie obrony. Ale i tak pokazali klasę. Razem z kumplami zaliczyliśmy gigantyczny wybuch śmiechu jak komentator w 20 minucie powiedział, że Portugalia przejmuje inicjatywę, a dwie minuty później było 1-0 :lol: - ostrzegałem ich, że z Niemcami nigdy nic nie wiadomo. Chilę później 2-0 i pozamiatane. Portugalia zagrała średnie zawody. Niby wbili dwa gole, ale i tak się nie popisali. Ricardo zawalił wszystkie bramki w sumie. Przy pierwszej nie krył krótkiego rogu, a przy dośrodkowaniach to albo się zostaje w bramce i broni na lini albo wycodzisz do dośrodkowania i łapiesz piłę a nie odganiasz muchy. Ciekawy będę półfinału. W końcu Niemcy mogą trafić znów na Chorwatów, którzy ich rozbili w grupie.

PS. Akarin i olson - Wy naprawdę czujecie taką miłośc do niemieckiej drużyny, że piszecie o ich wygranej jakby to Polska wygrała Mundial?

Wróć do „Piłka nożna na świecie”