Racja.Premo pisze:franz napisał:
poczucie humoru
Akurat na poprzedniej płytce tego humoru jakoś nie było widać.
Wymijać te wszystkie zalety Łony odnosiłem się do poprzednich płyt, a najbardziej do tej pierwsze, która jest najlepsza. „ŁONA - ABSURD I NONSENS” jest duuuuuużo słabsza i momentami wręcz żałosna. Przede wszystkim podkłady Webbera są dużo słabsze niż na poprzednich płytach. Jakieś takie monotonne bez energii i pomysłu.
Plus to, że Łona wybrał promocje w GW i jej środowisku (artykuły w ”Wyborczej”, „Polityce” na portalu gazety i jej pod portalach, Marek Raczkowski zaprojektował grafikę itd. nagle tego rodzaju media zaczęły dostrzegać polski hip – hop ciekawe nie?) zamiast obiektywności i zdrowego rozsądku, no cóż jego wybór. Jakoś zaistnieć trzeba a jak się nie ma takich pomysłów jak np. Tede to wybiera się drogę na skróty, ale mi takie babranie się w politycznym błocie i wychwalanie ludzi, którzy uważają pana Kiszczaka za „człowiek honoru”, a pana Jaruzelskiego za „polskiego patriotę” nie odpowiada, taka żenada nie przejdzie. Były na tej płycie dobre numery jak np. „Ą Ę” albo „Gdańsk – Szczecin”, ale były też słabe, nudnawe jak np. „Hipermarket” (że o tej walce z totalitaryzmem i państwem policyjnym nie wspomne)
Ogólnie liczę, że Łona się poprawi i wróci do starego stylu. Przekonam się już w poniedziałek jak zdobędę EPke.


