Babel pisze:To jest strasznie złe i niesamowicie "kołuje" młode umysły.
Na podstawie takiego stwierdzanie można niemal stwierdzić, że nasz system edukacji upada nie przez gimnazjum tylko przez lekcje religii w takiej a nie innej formie. Nawet przyjmując te uproszczenia jakie stosujesz to jednak znacząca grupa (a nawet zdecydowana większość) została w ten sposób wychowana. Jakoś nie widzę negatywnych skutków takiego działania. Nie widzę usprawiedliwienia dla stosowania stwierdzenia, że jest to strasznie złe. Czym się to objawia, może czegoś nie widzę? Ja osobiście (bo każdy do końca odpowiadać może tylko za siebie) nie pamiętam, żebym miał jakiś z tym problem. Ja raczej oddzielałem dwie kwestie - religię i naukę. A o tym, że Biblia to nie jest to relacja dosłowna przecież uczy się na tych, że właśnie lekcjach religii.
Jednak ja nie o tym chciałem pisać. Ostatnio (jakby na zawołanie do naszej dyskusji) władzę w SLD przejął Napieralski. Chce budować pozycję SLD na otwartej wojnie z KK. Mam do was pytanie - do Ciebie Chłopaczek i do Ciebie Babel. Czy to o czym rozmawiamy jest dla was na tyle istotne, że zagłosowalibyście na SLD z powodu poglądów antyklerykalnych?
Wyprzedzając wszelkie pytania, a podteksty, ironie, etc. nie ma tutaj nic takiego. Jestem ciekaw to się pytam. To taki temat na pograniczu Kościoła i polityki, ale niech będzie tutaj, jako logiczne przedłużenie naszej dyskusji.



