Karuzela transferowa nabiera powoli tempa - można by takie ogólne spojrzenie dać:
Xabi Alonso - dokładnie wszyscy wiemy, czego nam trzeba i to on ma być naszą gwiazdą 'światowego poziomu' do tego na 'international level'. Chyba każdy się zgodzi, że informacje o zainteresowaniu(i rozmowach z) nim to najlepsze, co ostatnio słyszymy, jeśli chodzi o transfery do Turynu. Miejmy nadzieję, że wypali. Nad jego zaletami się nie będę rozpamiętywał - każdy je przecież doskonale zna.
Aquilani - nie do wyciągnięcia z Romy ze względu na same jego poglądy i chęci. Kocha Romę i chce tam zostać pomimo(!) znacznie wyższej oferty kontraktu ze strony Juventusu. Chyba już go nie przekonamy.
Arda Turan - co tam z niego będzie w przyszłości, diabli wiedzą. Dziś na pewno nie na pierwszy skład Juventusu, ewentualnie na ławkę, bądź do ogrania w Serie A w innym klubie na wypożyczeniu(choć na to jest chyba za drogi)
Knezevic - jako piąty obrońca, czemu nie? Jeśli Stendardo nie damy rady wyciągnąć to w wymianie za któregoś z młokosów moglibyśmy mieć dosyć solidnego obrońcę, który byłby jedynie alternatywą dla silnej już czwórki.
I ostatnie hity, czyli:
Quaresma - podzielam zdanie tych, którzy mówią o nim 'przereklamowany'. Grający pod siebie, brylujący przy słabszych obrońcach, ale wymiękający lepszych. Do tego przyszedłby na nasze dobrze obsadzone pozycje - oba skrzydła wyglądają nie najgorzej w porównaniu do obrońców skrajnych.
Milito - napastnik wysokiej klasy, ale jest tylko naszym zapleczem w przypadku odejścia Vincenzo. Tak przynajmniej sądzę. Gdyby nie odszedł, to atak mamy obsadzony i, co ważniejsze, bardzo dobry, by nie powiedzieć genialny.
To by było na tyle. Ot, takie tam moje spostrzeżenia i opinie.



