Frankowski też przeprosił, a wydaje mi się, że więcej dla Wisły znaczył niż kiedykolwiek mógł Kokoszka.Wilmore pisze:Mam jednak nadzieję, że za wszystko przeprosi i zostanie w Krakowie.
Chodzi o styl odejścia. Wisła dała mu możliwość rozwoju, większość z tego co osiągnął zawdzięcza klubowi. Tymczasem zapłatą za to, ze na niego postawiono jest reakcja: żadnych rozmów, suche pismo i 100 tys. euro rzucone w twarz, bo za mało grał. Gdzie tu godność? Ledwo postawił na niego Petrescu, dostał powołanie i zaczął się płacz. Zamiast wywalczyć miejsce w składzie, zachowuje się jak baba i olewa klub, który dał mu szansę zaistnieć w poważnej piłce. A prawo Webstera w tym przypadku to okradanie klubu z zysków z inwestycji, na które (według zapewnień) nie odważył sie nawet Dudka. Wyjątkowa perfidia okraszona fałszywymi deklaracjami o pozostaniu Wiślakiem. Mam nadzieję, że mu matka załatwiła mu dobry klub, bo w Wiśle nie powinien wystąpić, nawet jeśli myli się co do prawa Webstera.cloner pisze:Troche w sumie to dziwne, chłopak jest rezerwowym, nie chce wiecej siedziec na lawce, wiec chce odejść.
Naprawdę trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste? Co jakby wszyscy rezerwowi zaczęli takie fochy stroić?
No i znając życie w przyszłym sezonie pewnie wystąpią okoliczności, przez które mógłby grać regularnie., typu Głowacki pół roku kontuzji, Głowacki bez kontraktu, Cleber kompletnie bez formy. Życzę mu kariery Dolhy - największy talent ekstraklasy jak najlepszy bramkarz ekstraklasy.
a nie rezerwowi mówią klubowi, ze nie ma nic do gadania, a on robi co chce.cloner pisze:Zwykle rezerwowym pozwala sie odejść



