(L)oczkerson pisze:Marco myśle że w jednej sprawie przesadzasz i to zdecydowanie. Mianowicie robisz z Molinaro na siłę pupila Ranieriego, a tak na dobrą sprawę nie ma ku temu najmniejszych powodów by tak sądzić. Nie wpychał go na siłę do pierwszej 11,
Sądziłem tak do czasu... Do czasu kiedy się nie okazało, że o lewego obrońcę starać się nie będziemy. A nawet wcześniej. Kiedy Ranieri uznał Molinaro za jednego z najlepszych graczy Juventusu tego sezonu.
Może i można uznać go za gracza solidnego, ale jednak to był najsłabszy punkt Juventusu. A najsłabsze punkty trzeba eliminować, by stawać się lepszym, przynajmniej ja tak sądzę. Dlatego uważam, że zostawienie Molinaro na następny sezon w pierwszym składzie to błąd.
I na koniec, proszę o nieprzekręcanie mojego nicku. Dziękuję
j1mmy pisze:Nie wiem czy w waszym wypadku jest sens wyrzucac 10 baniek na lewego obrońcę
Jest. To druga pozycja do wzmocnień. Priorytetem w obecnej sytuacji jest sprowadzenie kogoś do środka pola. Atak mamy kompletny do czasu, gdyby odszedł któryś z napastników. Skrzydła nie wyglądają tak źle, ewentualnie można by wzmocnić ławkę. Środek obrony kompletny, kiedy przyjdzie Melberg, można od biedy ściągnąć tego Knezevica czy Stendardo. Prawa obrona, póki nie odejdzie Zebina, nie wygląda tak tragicznie, a lewa jednak tak. Bo to jak sobie poradzi De Ceglie jest zagadką. A jak będzie grał Molinaro - wszyscy w tym sezonie widzieliśmy. I właśnie dlatego jest sens.



