Jeśli chodzi o samą kwestię kościoła: Chłopaczek - trochę na tym forum poszperałem i wiem, a przynajmniej tak wnioskuję, że jesteś anty-katolicki, chrześcijański i generalnie przeciw kościołowi.
Rozumiem, że nie każdy młody (i zresztą niekoniecznie młody) człowiek jest zakochany w kościele. Ale nie chodzi (w wierze) o to aby kochać kościół (jako instytucję grzeszną, gdzie jest miliony osób) ale wiara polega na przestrzeganiu zasad - dekalogu, wierze w Boga.
Nie zgadzam się z Tobą, że kościół należy zlikwidować bo to same zło. Bo widzisz to zależy jakie ty masz z nim doświadczenia i kontakty bo ja np obracałem się w dobtym środowisku chrześcijańskim ze świetnymi księżmi i fajnie prowadzoną religią (ale w gimnazjum -liceum to masakra
I generalnie było bardzo fajnie a to wszystko oparte o wiarę
Najgorzej jak od początku zakłada się, że coś jest złe - możesz nawet nie wierzyć ale jest MASA świetnych ludzi w kościele, którzy pomagają tym, którzy pomocy potrzebują i naprawdę nie można czegoś spychać do jednego pudełka o nazwie "zło". Bo każdy może być w kościele, każdy może byc jego członkiem i każdy może swoją postawą nakreślić czarną plamę na jego wyglądzie - ale jeżeli nie byłeś w kościele to nie mów, ze to same zło
Aha a jak nie wierzysz to się pytam czy obchodzisz dzień Wszystkich Świętych i chodzisz po cmentarzach - jaki to ma cel dla Ciebie, po co obchodzisz Wigilę (bo tak Ci nakazują?), po co obchodzisz Wielkanoc (bo od małego szukałeś po ogrodzie prezentów) itd, itd?
Dziwią mnie osoby, które ochodzą świeta chrześcijaskie a nie wierzą wręcz potępiają kościół



