Kosciół

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 25 cze 2008, 1:10

Chlopaczek pisze:W boze cialo nie blokuje ruchu kleczac na ulicach na Wielkanoc nie chodze swiecic jajek i tak dalej i tym podobne.
Załuj. Żurek z jakami swieconymi pierwsza klasa. I wyobraź sobie gdyby te jajka nie były poswiecone to mogłbym jeść same kebaby. Przez to żem swiety jak nieboszczka Agata Mróz.

Mimo wszystko działamy w temacie Koscioł, wiem, że LSD/SLD wraz z Napieralskim tworzy trendy antyKosciół, ale haczy to bardziej o temat polityka..."wymysli polityke aby swoje kłamstwa kryc". Podejrzewam,że rozmowy o elektoracie SLD nie sa zbyt ciekawe gdyz ten praktycznie co wybory, nie spada poniżej pewnego poziomu. No chyba że o czasy wyfiokowanego Wojtka wam chodzi. A na horyzoncie nie widac zbyt wiele lewicowego. SDPL? :lol: Do wiadomosci nie zaliczam sie do elektoratu SLD, ale ku swemu zdziwieniu (naiwności) licze na Napieralskiego i jeśli naprawde zrealizuje to co mówi, to bede jego idolem :P Mimo ze mu nie wierze, to chce mu wierzyć i póki co trzeba walczyc o harmonie w tym "umiarkowanie laickim" państwie, o to zeby dla jego dobra ktos pokazywał inna droge niz wskazuje Krk. To nie jest wojna z Kosciołem - to jest normalnie zdroworozsadkowe podejście laickiego państwa. Ile razy trzba zazanczyć, ze nikt Wam wiary do dowodu nie bedzie wpisywał? Tyle, ze to inny temat.

Bardzo fajnie Franz wysmiałes nasze stanowisko. Nawet się usmiałem bardzo bardzo. Tylko gdyby nie ta indoktrynacja to niewiele osób przychodziło by na ta Twoje religie juz w szkole podstawowej. To sie dzieje zdecydowanie wczesniej. Wczesniej gdy mały Franz nie wiedział, ze za kilka lat bedzie miał w połowie ta wiedze co ma teraz. Tak bez tematu jeszcze przytocze historyjke z ostatniej klasy liceum i jak wywalczyłem ocene bdb z przedmiotu Religia - powiedziałem naszemu nauczycielowi - ksiedzu X, ze nie bede brał slubu kościelnego i nie ochrzcze swoich potomków. Rzeczywiscie przedmiot niesamowicie istotny dla człowieka w ostatniej klasie szkoły. Zreszta tego samego ucza w pierwszej podstawówce. Tylko pamiętam, ze siotra zakonna przynosiła gitare i swietnie sie bawilismy spiewajac fajne piosnki. Potem ta sama siostra mowiła nam, jarajacym sie 'Nothing Else Matters' ze jest to muzyka szatana i puszczała nam filmy o panu Antonie Szandorze Le Vey'u (swoja droga urodziłem się równo 10 lat przed jego smiercia co czyni mnie szatanem wcielonym zapewne). Spojrzcie na zdjecie tego pana i jak to nie jest ta niezbedna nauka dla dzieciaków to sorry, ale nie bede przykładał do tego reki.

Uwielbiam jak ktos mnie nazywa lewakiem. Lubie tez jak koledzy przy wodce mowia mi, ze jeszcze wroce na własciwa droge. Fajno jest.

p.s Tez miałem kumpla 'siwego' w szkole. Popularna ksywa. Co prawda nie masturbował sie na Religii, nawet przez spodnie (żal.pl), ale może chodzilismy do tej samej klasy?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”