No widzisz trudno nie przyznać Ci racji, ale... teraz głosze takie zdanie i byłoby wielce dziwne jakbym teraz głosił swoje poglady za 20 lat. Niewatpliwie znam siebie i wiem, że w pewnych sprawach nie ustapie. A jak kobieta nie bedzie chciała ze mna żyć bez błogosławieństwa proboszcza i tej całej weselnej cepeliady to znaczy, że chyba nie jest osoba warta zachodu. Istnieje także prawdopodobieństwo spotkania ideału, ale jak wiemy ideały nie istnieja. A moje (ewentualne) dzieci kiedy osiągną pełnoletnośc beda mogły nawet na islam przejść albo do zakonu wstąpić. Nie bede im przeszkodą, ale niech same o tym zdecyduja czy chcą. Niech same do tego dojda. Ja dam im wybór. Forum mi świadkiem.franz pisze:„Nigdy nie mówi nigdy”
W każdym bądź razie wdałem sie w rozwijanie rzeczy niewaznych. Wracam do meritum. Historyjki te pokazuja jak niesamowicie nieistotnym jest ten przedmiot w kształtowaniu wzorców moralnych i jak w tej swojej niestotności niektórzy katecheci sa wrecz nieprzygotowani (nie chce zarzucać celowości tych działań) i przez braki kompetencji pedagogicznych krzydzi sie młode umysły.
Piosenke rozpoznałes bezbłednie i jest swietnym odnośnikiem do końcówki mojego postu. Zreszta Gutek (o ile to on jest autorem tekstu) to swietny teksciarz (bez banalów w stylu Doda) i wokalista.
Bez zbednych słów. Moim priorytetem jest zmniejszenie roli KK w państwie, który wedle mojego uznania jest dośc mocnym hamulcem rozwoju naszego kraju w róznorakich aspektach jego działania. W tej chwili SLD ma moj głos. Gwoli sprawiedliwosci każde wybory parlamentarne to dla mnie decyzja w stylu: wybor smierci przez powieszenie czy rozstrzelanie. Nigdy nie identyfikowałem sie z żadna partia, formacja polityczna, ani z poszczególnymi ludźmi sceny politycznej. Natomiast moje poglada skrecaja lekko w lewo, ale staram sie być normalnym człowiekiem i życ sobie spokojnie na tej swojej zielonej Ukrainie.bellus pisze:Babel - namówię Cię na konkretną deklarację co do głosowania na SLD?



