1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 25 cze 2008, 16:57

Wilmore ogladales jakiekolwiek mecze Hiszpanii za kadencji Aragonesa po MS poza Euro czy tak sobie pieprzysz bo ci sie wydaje? :lol: To nie jest zlosliwosc, tylko powazne pytanie.
Wilmore pisze:zaraz pewnie przyjdzie el Crack i powie, że o sile Hiszpanii świadczy fakt, że nie znalazł się w kadrze najlepszy rozgrywający wszechświata Guti i legenda futbolu międzygalaktycznego, hiperstrzelec i bóg techniki Raul, co znaczy, że Hiszpania pojedzie wszystkich sto do zera w ciągu kwadransa, ale...
Nie wiem na jakiej podstawie to wnioskujesz, ale mniejsza o to.
Wilmore pisze:Ale Hiszpania naprawdę nie jest tak mocna. Sytuacja przypomina mi trochę starcie Rosja - Holandia. Nie dość, że Rosjan się lekceważy, to jeszcze Rosjanie znów mają trenera i przeciętnych piłkarzy, a Hiszpanie mają świetnych piłkarzy i najwyżej przeciętnego trenera.
Po pierwsze to ty sobie wkrecasz, ze Rosje ktokolwiek lekcewazy. Wiec, przestan sobie to wkrecac. Po drugie Aragones nie jest przecietnym trenerem. Jest trenerem bardzo doswiadczonym, ktory osiaga z ta reprezentacja dobre wyniki. Nie nauczyl ich grac, bo to juz umieli. Nauczyl ich wygrywac i mam nadzieje, ze to jeszcze w tym turnieju potwierdza. Po czym wnosisz, ze Aragones jest slabym trenerem? Bo nie zachowuje sie jak "wkurwiam sie non stop" Terim, ktorego uwazasz za szkoleniowca lepszego? Na jakiej podstawie nie wnikam. Powiem tylko, ze Hiszpania pod wodza Luisa tez juz strzelala bramki w koncowce. Zapoznaj sie lepiej z tym, co Aragones w swojej trenerskiej pracy osiagnal. Bo zaraz nam wyjdzie, ze nawet Lord Wilmore jest lepszym trenerem od Aragonesa. Choc zaraz napiszesz " gdzie mi do niego".

I nadal. Jesli naprawde uwazasz, ze wylaczenie Senny zalatwi sprawe - zdejmij rozowe okulary. Ponoc potrafisz. Bo Senna nie rozgrywa pilki w reprezentacji. W ofensywie jest tam dodatkiem. Bardzo cennym, ale nadal nie jest glowna postacia i motorem napedowym akcji Hiszpanow. On ma przede wsystkim rozbijac ataki Rosjan. Jak Hiddink powiedzialby im wylacznie Senne i bedzie cacy to nie wiedzieliby co maja wlasciwie robic.
Wilmore pisze:Ale powiem Ci - ciekawiej taktycznie od Hiszpanii z meczu z Włochami prezentowała się choćby Legia, Wisła czy wiosenny Groclin. Mieli ciekawsze sposoby na rozegranie akcji, zbudowanie jej od początku i przedostanie się pod bramkę rywala. Hiszpania miała spore pole do popisu - defensywnie ustawionego rywala, który nie stwarzał zagrożenia, na którym można było próbować jakiejś mądrzejsze rozegranie akcji - a oni grali raz za razem, raz za razem, z morderczą cierpliwością te same, nieskuteczne w efekcie, sposoby na rozegranie akcji.
To teraz ustaw ten ich pomysl przeciwko rywalowi grajacemu tak jak Wlochy z Hiszpania. Ciekawe jak duzo by wymyslili. I nie. Nie majacemu takich pilkarzy jak nie przymierzajac Zaglebie Sosnowiec, gdzie rywal nie bedzie potrafil takiej gry realizowac. Nie porownuj pomyslow z OE do pomyslow druzyn na Euro. Porownanie wyglada az zbyt smiesznie. Nasze druzyny klubowe maja problem, zeby znalezc pomysl taktyczny na rozpracowanie rywali z Azerbejdzanu czy Gruzji, choc teoretycznie maja lepszych od nich graczy. No ale u nas w lidze wyglada on fajnie.
Wilmore pisze:To jak to jest z tym jego genialnym ustawianiem się?
Bedac sam w atku doszedl do sporej ilosci niezlych sytuacji. Slaby jest, bo ich nie wykorzystal. A powinien. Napastnik, ktory jest osamotniony nigdy nie dojdzie do sytuacji, jesli obrona nie popelni bledu. Nigdy. To pokazuje, Hiszpanie bledow popelniali malo. Czy tak bedzie z Rosja, zobaczymy.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”