1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 26 cze 2008, 0:04

Wilmore pisze: I co? Anglia przegrała z Hiszpanią, którą trener prowadzi X czasu, podczas gdy Anglicy dostali nowego trenera i musieli uczyć się nowego stylu gry.
Poza tym Francja i Włochy przechodzą największy od lat kryzys w poziomie piłki reprezentacyjnej - mówię o czasie po sierpniu 2006 roku. Ich grze na mistrzostwach zagrażała poważnie Szkocja - czy trzeba mówić coś więcej?
Zaraz zrownamy te druzyny do poziomu Macedonii. A co tam. Jak szalec to szalec. Anglia, Wlochy i Francja zawsze beda Anglia, Wlochami i Francja.
Wilmore pisze: I to jest wielki sukces, przyznaję. Tyle że... Z kim wygrywali? Imponuje mi właściwie tylko mecz ze Szwecją, reszta była z zespołami albo mocno dołującymi, albo zwyczajnie słabymi.
Nie oszukujmy się, nie grali z całą światową czołówką.
Bo wygrywac z druzynami spoza pierwszej 20 rankingu FIFA to nie jest sztuka, to normalka i to nalezy osiagac obudzonym w srodku nocy. To nic, ze inne dobre druzyny z teoretycznie slabszymi tracily punkty.
Wilmore pisze: Oglądałem tylko ich grę na ME = oceniam ich grę na ME. Wcześniej tylko posiłkowałem się suchymi wynikami, bo wielu meczów Hiszpanii nie oglądałem, żeby udowodnić tezę, że powalających wyników Aragones nie miał.
No wlasnie, a nie widzac gry oceniasz po wyniku, ze bylo bez rewelacji. Bo nie rozstrzelali rywala 5:0. A jak wygrali to umniejszasz klase rywala, bo tak wygodnie. W koncu brak porazki przez jakis tam czas to zadne osiagniecie bo nie grali co spotkania z Brazylia.
Wilmore pisze: Przypomniała mi się Wasza dyskusja na temat Gutiego sprzed dłuższego czasu - to taka zabawna dygresja.
Pff. To tu teza wywolanego el Cracka moglaby byc troche odwrotna, niz przedstawiles :P
Wilmore pisze: Bo nie przygotował bardzo dobrych piłkarzy odpowiednio taktycznie, bo właściwie poza meczem z Rosją w pierwszym meczu gra Hiszpania absolutnie nie na miarę swoich możliwości na tle dyspozycji rywala w danym dniu, bo nie dopracował odpowiednio stałych fragmentów gry, bo Hiszpania wcale nie powala wytrzymałością (choć to akurat niekoniecznie jego wina)... Wystarczy?
Ale na czym polegaja te "bledy taktyczne"? Zle sie ustawiaja na boisku? Nie wiedza co maja robic? Popelniaja juniorskie bledy? Nie potrafia sie zorganizowac ani w obronie ani w ataku? Ich gra wynika z przypadku i improwizacji, zero w tym myslenia? Co ma zrobic Hiszpania, zebys stwierdzil, ze graja na miare swoich mozliwosci? Ponownie wygrac z Rosja 4:1? Albo jeszcze lepiej 4:0 zeby nie bylo straconej bramki? Czy musieli wygrac wysoko mecz z Grecja, czy wynik byl sprawa drugorzedna? Mieli roznisc przynajmniej 3:0 solidna Szwecje i dobrze broniacych sie Wlochow? Wtedy graliby na miare mozliwosci? W takim razie nikt tak nie gra. To, ze nie wala na tym turnieju bramke ze stalych fragmentow nie znaczy, ze nie potrafia ich wykonywac. To nie jest norma. W meczach kontrolnych przed Euro strzelali w ten sposob. Przez Aragonesa w tym krotkim czasie zapomnieli jak sie to robi? Czy odstaja fizycznie od rywali? W ktorym spotkaniu nie wytrzymali do konca? Z Wlochami niektorzy byli bardzo zmeczeni i po tym wnioskujesz? Po dogrywce to wsyzstkie druzyny sa zmeczone. Czyli wszyscy sa zle przygotowani kondycyjnie :( Nie umieli biegac? Czlapali sie w zolwim tempie po boisku? Co oni w ogole robia w tym polfinale... cuda jednak sie zdarzaja :o
Wilmore pisze: A kto je odbiera?
A co odbior ma do tego o czym pisales, czyli wyeliminowaniu go z gry? Wyklucza sie pilkarzy ofensywnych, a nie defensywnych, chyba, ze inna pilke nozna znamy.
Wilmore pisze: Wiem, że chcesz udawać osobę znającą się dobrze na piłce, ale nie oszukujmy się, Senna to postać dla Hiszpanii integralna.
Wyobraź sobie, że Real sprzed X lat gra mecz o porównywalną stawkę z Makelele, który nie odbiera piłek, przez ostre traktowanie przez rywali jest wyłączony z gry - kto odbiera piłki? Ronaldo? Pavon?
Zacytuje cie w takim razie:
Wilmore pisze: Gdzie mi do Hiddinka, a ten sposób znalazłem, zresztą masa osób myśli tak samo - ten sposób na zablokowanie hiszpańskiej ofensywy nazywa się Senna. Ta kadra nie jest uzależniona od niego jak Francja dwa lata temu od Zidane'a, ale wyłączenie go z gry da podobny efekt, jak wyłączenie Kaki w Milanie - niby na boisku będą nadal gracze zdolni przesądzić o wyniku, ale chyba nikt tego nie zrobi.
Czyli co. Chcesz wylaczyc z gry defensywnego pomocnika i to jest sposob na unieszkodliwienie Hiszpanow w ofensywie. A moze jeszcze lepiej to jest w ogole genialny sposob na pokonanie Hiszpanow. Sprawic by DM nie wykonywal swojej roli. Tylko jak to kuzwa zrobic? Polamac mu nogi? Przywiazac lancuchem do slupka? Normalnie nie bedzie Senny to tak jakby w Milanie nie bylo Kaki i prawie tak, jak we Francji nie ma Zizou :lol: Po co w Milanie probowac wylaczyc Pirlo czy Kake. Wylaczny Gattuso i Ambrosiniego. Bedzie lepszy efekt! Nie wazne, ze maja inne zadania. I kto tu sie bawi w znawce pilki?
Wilmore pisze:Wyłączenie z gry Senny oznacza ogromne zmniejszenie się wydatności defensywy hiszpańskiej - nie posiłkuję się tu danymi statystycznymi, tylko obserwacją "na oko" - chyba nie zaprzeczysz, że dla ichniej defensywy jest niezbędny. Kiedy przestanie grać na swoim dotychczasowym poziomie odbiór piłki spadnie na defensywę hiszpańską i Xaviego w 100%. Wtedy defensywa będzie musiała cofnąć się jeszcze bardziej, co jeszcze zwiększy wolną przestrzeń dla atakujących Rosjan - będą musieli to zrobić, bo najmniejszy błąd w defensywie przy wysoko postawionej obronie będzie skutkował sytuacją 1-1 - więc Hiddink tylko na tym zyska.
Wiem, że to dość skomplikowane i możesz tego nie zrozumieć, ale wyłączenie defensywnej postaci, takiej jak Senna, z gry takiej drużyny, jak Hiszpania, grającej takim systemem, jak obecnie może oznaczać naprawdę katastrofę.
Wiec jeszcze raz. Jak sprawic, zeby DM nie odbieral pilek, zeby nie biegal, zeby nie przeszkadzal i w ogole zeby byl bezuzyteczny. Bardzo mnie to ciekawi. Czekam. A jak juz sie dowiem to wysle list do Realu jak unieszkodliwic pivota. Schuster z tego skorzysta i Yaya nie zaliczy ani jednego przechwytu w Gran Derby. Jupi!

Wiec skoro najpierw piszesz o czyms innym potem o czyms innym (bo najpierw Senna byl kluczem do pokonania ataku Hiszpanow) to teraz sie tlumacz. Znawco od siedmiu bolesci.
Wilmore pisze: Primo, osamotniony nie był, obok niego była dwójka skrzydłowych.
Ktorzy robili niewiele ponad wrzucanie mu pilek na glowe. Bo na tym w duzej czesci polegala gra Wlochow.
Wilmore pisze:Secundo, taki samotny snajper do sytuacji może dochodzić bez drugiego napastnika, o ile linia pomocy gra bardzo dobrze.
Tak. Sek w tym, ze nie grala. Nie grala nie dlatego, ze nie potrafila rozprowadzic pilki. Nie grala bo nie miala pomyslu na koncowke akcji. No mial ten jeden nowatorski pomysl.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”