1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 26 cze 2008, 22:58

Wilmore pisze:I co? Anglia przegrała z Hiszpanią, którą trener prowadzi X czasu, podczas gdy Anglicy dostali nowego trenera i musieli uczyć się nowego stylu gry.
Poza tym Francja i Włochy przechodzą największy od lat kryzys w poziomie piłki reprezentacyjnej - mówię o czasie po sierpniu 2006 roku. Ich grze na mistrzostwach zagrażała poważnie Szkocja - czy trzeba mówić coś więcej?
Być moze jest w tym 1% prawdy, ale Hiszpanie grali z Anglia, gdzie trener był juz kilka miesiecy na stanowisku, bo nie grali z Capello. A z Włochami czy Francuzami, jesli dobrze pamietam w ich najlepszym momencie w elminacjach :lol: . Zeby nie było, ze wszystko było dla Hiszpani tak łatwe.
Wilmore pisze:Znalazł się znawca hiszpańskiej piłki

Ogladam te 90% spotkan Hiszpanów, wiec jednak wiem chyba o czym pisze.
Wilmore pisze:Oglądałem tylko ich grę na ME = oceniam ich grę na ME. Wcześniej tylko posiłkowałem się suchymi wynikami, bo wielu meczów Hiszpanii nie oglądałem, żeby udowodnić tezę, że powalających wyników Aragones nie miał.

To powinno byc tzw. podsumowanie, bo skoro nie wiesz o co hcodzi to po co sie posilkowac wynikami 1-0, jak nie wie sie jak wygladal sklad czy sama gra.
Wilmore pisze:Bo nie przygotował bardzo dobrych piłkarzy odpowiednio taktycznie, bo właściwie poza meczem z Rosją w pierwszym meczu gra Hiszpania absolutnie nie na miarę swoich możliwości na tle dyspozycji rywala w danym dniu, bo nie dopracował odpowiednio stałych fragmentów gry, bo Hiszpania wcale nie powala wytrzymałością (choć to akurat niekoniecznie jego wina)... Wystarczy?
Ostre przegiecie, bo to Aragones zrezygnwoał z gry skrzydłowych, tych prawdziwych. Chcial zdominowac gre w środku i to zrobil. Wprowadzil kapitalna chemie w druzynie, wspolprace, kazdy za kazdego. Pisałem kilkanascie razy w temacie reprezentacji Hiszpanii, ze tak poukladanej taktycznie reprezentacji Hiszpanii nie widzialem nigdy. Kazdy wiedzial co ma robic na boisku, dlatego wygrywali i wygrywaja nadal.
fieldy pisze:Jarzinho pewnie znów powie, że z tak grającą Rosją sie nie liczy, bo każdy by błyszczał.

Nie badz taki do przodu. :) Potrafiłem pochwalic Cesca za 2 ostatnie mecze w elminacji, to dlaczego mam umniejszac mu teraz. Wszedł aby dac komfort gry Silvie, Iniescie, Xaviemu w środku, zeby zdjac ciezar rozgrywania z Xaviego i wyszło mu to kapitlanie. Najlepszy mecz jaki rozegrał w reprezentacji, moze był jeszcze jeden na poprzednim turnieju, ale ten jednak było o finał, wiec dał rade. Co nie zmienia faktu, ze gdyby wszedł w 80 minucie i zaliczyl asyste, to powiedzialbym, ze w tym momencie z Rosja na łopatkach kazdy by dał rade, chyba nie mijam sie z prawda.
Na "11" chyba nie ma szans, choc nie wiadomo co z Villa, jesli nie bedzie zdolny na 100% zagra ktoś z dwojki Cesc/ Alonso.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”