1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 26 cze 2008, 23:04

O widze, ze super znawca Wilmore odniosl sie do mnie. Troche niestety przedwczesnie. To teraz ja.

Hiddink znalazl sposob na Hiszpanie. Polowiczny. Chcial by Rosja grala pilka, tak jak rywale, dzieki czemu Hiszpania nie mogla sie rozpedzic. A nie zadne uniemozliwienie Sennie odbierania pilek i to jeszcze jakimis dziwnymi sposobami :lol: Ale do czasu. Bo potem "najslabszy trener w polfinalach" Aragones za kontuzjowanego (?) Ville wprowadzil piatego pomocnika - Cesca. I tym oto sposobem Hiszpania odzyskala kontrole w srodkowej strefie i... co bylo kazdy widzial. Im dluzej trwal mecz tym Hiszpania bardziej niszczyla Rosje.

Gdzie byly te liczne bledy taktyczne Hiszpanow? Gdzie bylo to ich slabe przygotowanie fizyczne? Gdzie byla ta latwosc w neutralizacji ich atutow? Gdzie bylo to bezsensowne podawanie sobie bez zadnego pomyslu? Gdzie byla ta srednia obrona, ktora Rosja miala rozwalic? Casillas mial bardzo malo pracy. A tymczasem to "bedaca lepsza fizycznie" Rosja czlapala sie po bosiku mimo, ze podopieczni Aragonesa rowniez grali w cwiercfinale dogrywke i to jeszcze dzien pozniej.

Takze Wilmore chciales mnie wysmiac po pierwszej polowie. Ja smieje sie z ciebie po meczu.

Ale i tak najlepsze bylo to mowienie o meczach Hiszpanii wczesniej niz na Euro nie ogladajac ani jednego z nich, nawet skrotow - znajac tylko wynik :lol:

3:0 Viva Espana! Teraz czas ogran Niemcow :twisted:
Ostatnio zmieniony 26 cze 2008, 23:06 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”