Co innego statystyka, która z natury swojej jest pozbawiona emocji. A co innego demagogia i stwierdzanie miliony nie ma co do garnka włożyć. Grasz tutaj na emocjach, twoje prawo. Moim zdaniem trochę to zbyt łatwe dla Ciebie.
Na IPN idą pieniądze (nie kwestionuję danych tego raportu, który wkleiłeś; nie chce mi się szukać w ustawie budżetowej czy to prawda, przyjmę to na wiarę), jak na wszystko inne. Wszystko kosztuje. Cała administracja państwa przejmuje wielką ilość funduszy. To trochę jest jak zarzut, że jak świeci słońce to jest gorąco.
Tak, żeby zamknąć temat finansowania:
- czy problemem jest, że ludzie w IPN zarabiają godnie? Trzeba im zabrać tą możliwość? czy problem jest gdzie indziej, to inni powinni też zarabiać godnie?
- czy wg Ciebie to państwo powinno wykarmić tych wszystkich, którzy należą do grup ekskludowanych i to jeszcze za pieniądze przeznaczane na IPN?
- tak, żeby mieć pojęcia ile państwa wydają na szeroko rozumianą administrację - z budżetu USA (jak ostatnio na wykładzie z administracji się dowiedziałem) 1/3 idzie właśnie na urzędników
PS. Książka o Wałęsie będzie 7, a nie jak pierwotnie mówiono 15.



