1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Awatar użytkownika
EuGeniusz
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 02 lip 2007, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: śląsk

Post autor: EuGeniusz » 27 cze 2008, 10:56

EuGeniusz napisał:
Przeciętność a wyrachowanie to prawie to samo Wink

Taa, powiedz to Włochom czy Niemcom.
Taaaaak? A po co? Przecież oni już to wiedzą :wink: Dlatego mówię to Hiszpanom :) ,jeśli chcą odnosić sukcesy muszą się tego nauczyć.Bo nie wystarczy mieć lepszych zawodników czy też mieć przewagę w posiadaniu piłki.Trzeba jeszcze wygrać mecz.A jeszcze jak nic nie wychodzi ,to dopiero jest sztuką.Przykład Rosja,po stracie bramki kompletnie uszło z nich powietrze.Hiddink chwalił się młodą drużyną ale to jest właśnie cena:młodzi nie mają tyle cwaniactwa aby odmienić losy spotkania jak "nie idzie".Czy narodziła się wielka Hiszpania?Bo grają naprawdę wielki turniej. Dziwi mnie to umniejszanie rangi ich zwycięstw, piszecie że z taką słabą Rosją...ża z taką słabą Italią ...z taką słabą Szwecją?Co to za argumenty.Tak można zdyskredytować każde zwycięstwo.Hiszpania gra pięknie i jeszcze wygrywa!!!! Dla mnie przełomem był mecz z Włochami gdzie nauczyli się chyba ze nie tylko umiejętności czysto piłkarskie decydują ale jeszcze trzeba trochę cwaniactwa,trochę wyrachowania,trochę szczęścia.Jeszcze jak w niedzielę przechytrzą Niemców to mogę powiedzieć że narodziła się wielka drużyna.Nie często się zdarza że drużyna w drodze po tytuł wygrywa wszystko.Pamiętam słabe mecze i wręcz męczarnie Niemców czy Włochów gdy oni zdobywali tytuły.A tu proszę same zwycięstwa i to Hiszpania w tych meczach dominuje nad przeciwnikiem.Czyżby narodziła się nam Brazylia Europy?

Wróć do „Piłka nożna na świecie”