Cieszę się, że drużyna Cristiana Ronaldo przegrała mistrzostwa. Na pewno apetyty były większe. Podba mi sie gra Portugali, ale nie przepadam za Cristiano. Dawano nie widiałem takiego narcyza w korkach. Jak on traktuje sir Alexa, któremu do pięt nie dorasta?!! Może na tych mistrzostwach parę razy pkazał na boisku, ze nie jest 100% egoistą, to prze oczami mam obrazek z finału ligi mistrzów.
Wszyscy pamietamy, że Cristiano przestrzelił karnego i poszedł opłakiwać murawe. A potm jak jz Manchester zdobył puchar, to jeszze dalej płakał. Nie mógł pewnie przeboleć, że nie został bohaterem meczu.
Ach! Jak zwykle mi podpadł.



