Fajnie, tyle że nikt by na Kakę już wtedy nie postawił, gdyby Rivaldo grał cokolwiek.gilardino11 pisze: Tak, jeden i drugi był brazylijczykiem oraz obaj grali w Barcelonie.Jednak w moim odczuciu Rivaldo był wtedy nie potrzebny gdy w drużynie był Rui Costa i postanowiono ściągnąć pewnego chłopaka z Brazyli Wink
Tymczasem Rivaldo grał żenująco. O ile grał, bo rzadko wystawiano go do składu - bo był żenujący.
I dlatego Ronaldinho mi trochę wygląda na Rivaldo - odchodzi z Barcelony jako niepotrzebny, wypalony, szuka możliwości odbudowania się gdzie indziej, żąda wielkich zarobków.
No i obaj są Brazylijczykami, z tego, co mi wiadomo.
To samo mówił Rivaldo.gilardino11 pisze:On wie że przychodząc ma sie odrodzić i znowu pokazać że nadal jest jednym z najlepszych.
To akurat zagadka. Ade, jak typowa kobieta, zmienny jest.gilardino11 pisze:Adebayor zostaje,
Wątpię. Mamy bardzo mocno obsadzoną linię pomocy cofniętej - o ile nie będzie zmieniał Pirlo (a chciałbym, żeby w razie transferu Ronaldinho Seedorf zmieniał czy to Pirlo, czy to kogoś na OPŚ właśnie) to będzie atakującym.gilardino11 pisze:Seedorf jeżeli nie zostanie cofnięty troche do tyłu.
Według Gallianiego jest szeroko pojętym atakującym, co w jego małej główce doprowadziło kiedyś do małego spięcia i nazwania Holendra i Kaki napastnikami.rkoeman pisze:od kiedy seedorf jest napastnikiem?



