Nie lubie Hiszpanów, nigdy nie lubiłem i nigdy nie polubie. Na każdych mistrzostwach odpadali w miare szybko i zwykle byłem zadowolony, teraz grali równiez ciekawie, ale ... cos odpasc nie chcieli. Nie wiem czy to wina sedziów, czy to moze przeciwnicy gówno grali, czy to też szczescie, które ponoć zawsze sprzyja lepszym.
Pozostaje mi pogratulowac reprezentacji Hiszpanii, trenerowi, ktory nie bał sie zostawic w domu kilku ciekawych graczy. Wiedzial 'dziadek' co robi
BRAWO



