Do ostatniej minuty zastanawiałem się czy Niemcom uda się strzelić gola, bo jak wiadomo Niemcy, to Niemcy. Nie udało się jednak i w sumie to dobrze, bo wygrała przynajmniej drużyna, która zasłużyła na to w 100%, która wygrała wszystkie swoje mecze i grała przez cały turniej futbol na tak. Zupełne inaczej niż cztery lata temu zagrała Grecja.
Jeśli chodzi o najlepszego zawodnika finału, to trudno takie wskazać. Casillas, Ramos, Senna, Xavi, Silva, Iniesta, Torres - wszyscy zagrali świetnie, co pokazuje, że w Aragones zrobił z tej drużyny kolektyw, bez gwiazd, gdzie wszyscy zagrali na bardzo dobrym równym poziomie, a nie tak, że trzech grało bardzo dobrze, a reszta tylko dobrze. Dzięki temu Hiszpanom udało się wygrać wreszcie jakąś wielką imprezę.
Dodatkowo David Villa został królem strzelców Euro 2008, więc kolejny sukces Hiszpanów
Ciekawi mnie jak na MŚ 2010 zaprezentują się Hiszpanie. Potencjał to oni mieli od zawsze, ale dopiero na Euro 2008 go w pełni pokazali i być może to będzie punkt zwrotny jeśli chodzi o wyniki reprezentacji Hiszpanii. Być może podobnie jak Francuzi (tylko w innej kolejności) wygrają ME i MŚ. Stać ich na to na pewno będzie, bo pewnie większość graczy z mistrzowskiej drużyny z Austrii i Szwajcarii pojedzie do RPA.
Na zakończenie - VIVA ESPAÑA
-----------------------------------------------------
Jeśli chodzi o Niemców - Nic do nich nie mam, lubię ich (nawet bardzo), w wielu sportach im kibicuję (Jan Ullrich, Magdalena Neuner



