Miałem w liceum tygodniowo 9h języka polskiego, dlatego uczyli mnie zarówno perfekcyjnego wczuwania sie w klucz, oraz poprawnej polszczyzny. No i musze przyznac, że nauczyli mnie całkiem nieźle. Błedow językowych u mnie raczej nie znajdziesz (najwyzej literówki i czasem brak polskich znaków), ortograficznych również, a przy niewielkim moim wkladzie, tj. braku nauki przed egzaminem dojrzałości, jakoś zdałem ten testwolałbyś, żeby Cię uczyli języka polskiego, czy spełniania wymagań egzaminatora?
(tylko, ze bylo to 2 lata temu)
edit:
kaczy: tylko raz, ale nie dlatego, ze mnie nie uczyli, tylko z mojego lenistwa, ot cała filozofia



