Walcz walcz, tylko troche glupio walczysz, bo wszystko jest przeciw tobie.
Real zaplacil 30 mln za obronce, ktory dla wielu byl postacia anonimowa. Ma mozliwosci, by grac naprawde dobrze, ale to nie byl pewniak. Zanim jeszcze zaczal grac mozna bylo stwierdzic, ze jest to ryzyko klapy w odniesieniu do sumy transferu. Po pierwszych meczach tym bardziej. Moze Real nie placil za kota w worku bo na pewno go znali bardzo dobrze, ale mozna go bylo miec za kwote o polowe mniejsza. Wystarczylo sie zglosic miesiac wczesniej.
Barcelona zaplacila teraz troche wiecej za Alvesa bedacego na pewno wsrod trzech najlepszych prawych obroncow na swiecie.
Co ty chcesz porownywac i na co zwracac uwage?



