No, bo biedny Robinho uwaza, ze 2 mln euro netto za sezon to za malo i ze Real musi mu dac podwyzke. Przeciez jego to juz nawet nie stac na kobiete lekkich obyczajow, co by mu robila dobrze na Puerta del Sol. Ograniczenia finansowe nie pozwalaja mu na te mala zdrade. Jeszcze troche i nie bedzie mial co do garnka wrzucic. Biedaczek. A Real nic nie musi. Robinho wiedzial jaki kontrakt podpisuje - z jaka pensja i na ile lat. Cos mu nie pasuje? Niech spojrzy na Ramosa. Jest nawet wazniejsza postacia w zespole od Robinho, zarabia od niego mniej i sie nie pluje o podwyzke. Szantazowac to on mogl swoje plemniki, czy jego dziecko ma sie urodzic dziwica czy prawiczkiem.romantyk_emil pisze:jakoś Robinho i jego agent w wywiadach mówią że w Realu im nikt nie ufa i że zastanawiają się nad propozycja Chelsea
Nie odrzucil, bo jej nie zlozono.romantyk_emil pisze:a Real nie odrzucił przecież oferty więc jeszcze nic nie wiadomo



