RealFan pisze:No, bo biedny Robinho uwaza, ze 2 mln euro netto za sezon to za malo i ze Real musi mu dac podwyzke. Przeciez jego to juz nawet nie stac na kobiete lekkich obyczajow, co by mu robila dobrze na Puerta del Sol. Ograniczenia finansowe nie pozwalaja mu na te mala zdrade. Jeszcze troche i nie bedzie mial co do garnka wrzucic. Biedaczek. A Real nic nie musi. Robinho wiedzial jaki kontrakt podpisuje - z jaka pensja i na ile lat. Cos mu nie pasuje? Niech spojrzy na Ramosa. Jest nawet wazniejsza postacia w zespole od Robinho, zarabia od niego mniej i sie nie pluje o podwyzke.
Nie wiadomo czy Ramos nie chce podwyżki, po prostu nie ujawniono tego do mediów.2 mln euro netto to jest duża kasa, ale jak gdzie indziej może dostać większą to można się skusić na transfer.Ale wiesz z niewolnika niema pracownika, wiec Robinho może strajkować jak wielu zawodników wcześniej...
Oferta byłaRealFan pisze:Nie odrzucil, bo jej nie zlozono.



