Miał byc dzisiaj sadny dzien, ale go nie bylo. Komisja ds naglych nakazala komisji ds licencji rozpatrzyc nasz wniosek, ale sprzedawczyk z Widzewa Sadowski umył ręce od tego i ... w ogóle dzis tego wniosku nie rozpatrywano. Z tego co mi wiadomo, prawnicy Polonii przygotowują pismo, zeby o licencji jutro zdecydował zarząd PZPN na swoim zjeździe, lub ten zarząd skierował sprawę do komisji pierwszej instancji z Kolatorem na czele.
Ale tam mają burdel w tych komisjach, ale przynajmniej wiadomo jedno, Sadowski sie dziś skompromitował.



