Adebayor mówi, że nie ma negocjacji. Morabito, że piłkarz jest już dogadany, po czym Wenger mówi, że tematu transferu nie ma, a sam Adebayor się z tym nie zgadza i twierdzi, że bardzo chce przejść do Milanu. Wreszcie Galliani zaprzecza, jakoby były toczone negocjacje, by w końcu Morabito ponowił temat stwierdzeniem, że piłkarz i klub są dogadani i wszystko leży w rękach Wengera i Arsenalu.
Cyrk.
Wypożyczyliśmy Legatiego do Monaco - zaskoczyło mnie to bardzo, to zawodnik właściwie nieznany ani w Europie, ani we Włoszech, niemłody już (22 lata?), bodajże środkowy obrońca, a tymczasem ląduje na wypożyczeniu z opcją transferu definitywnego w Monaco.
O ile taka klauzula w wypadku Grimiego była absurdalną głupotą ze strony zarządu, o tyle Legati zapewne nigdy się na poziom Milanu nie wzniesie, choć nie ukrywam - jestem zaskoczony klasą klubu, w którym młody Włoch ląduje.
Podobno stale rozmawiamy z Ronaldinho i Adebayorem, a ze wszystkich wypowiedzi na temat transferów do Milanu najbardziej podobały mi się słowa Kaladze - Gruzin dosadnie stwierdził, że chce i Brazylijczyka, i Togijczyka w Milanie.
I to mi się podoba. Finansowo może to za dużo na Milan, ale sportowo przydaliby się bardzo obaj i nie przekona mnie pieprzenie Gallianiego, że ci dwaj się wykluczają. Wyklucza to się Brocchi z futbolem czy Dida z Milanem.
Wreszcie kibice Milanu zaczęli zbierać podpisy pod petycją z prośbą o sprzedaż Milanu przez Berlusconiego - ciekaw jestem, czy oni mają świadomość, o ile mniej kasy miałby ten klub w przyszłym roku, gdyby nie sponsorowała go rodzina Berlusconich.



