Wbrew pozorom nie dla wszystkich wyznacznikiem jest wysokosc kontraktu.romantyk_emil pisze: A wiadomo że każdy będzie chciał grać tam gdzie mu więcej dają Cool
Real sie upiera, ze nie sprzeda ponizej 45. Chelsea ma niby zaoferowac 35, ale kto ich tam wie. Robinho na transfer naciskac na sile nie bedzie, tego akurat jestem pewien, wiec Real moze sobie dyktowac warunki. Moze cos sugerowac i dalej wywierac naciski w sprawie kontraktu, ale nie postawi rzadania, ze chce odejsc. Negocjacji tez na razie nie bedzie. Bo odejscie Brazylijczyka postawi nas w niekorzystnym polozeniu przy negocjacjach z innymi klubami transfer skrzydlowego, ktory potrzebny w takiej sytuacji bedzie.romantyk_emil pisze:
To ma do tego że Real upiera się ze nie sprzeda Robinho poniżej 35 mln, ale cena na pewno będzie niższa w porównaniu z żądaniami w razie transferu.
Robben - pilkarz genialny, ale kontuzjowany niezwykle czesto (tylko 21 spotkan w lidze w barwach Realu na przestrzeni minionego sezonu, z czego tylko 12 w pierwszym skladzie w duzej czesci przez urazy) - w Chelsea tez czesto byl polamany - tylko 67 spotkan w trzy lata laczniez CL. Do tego mial srednie realcje z Mourinho pod koniec pobytu w klubie i przyszedl do Realu z powazna kontuzja przez co troche trzeba bylo sie naczekac zanim mogl zadebiutowac. Jak on ma kosztowac wiecej od Robinho, ktory kontuzjowany jest rzadko i rowniez ma bardzo duze mozliwosci to ktos tu chyba zle rozumuje. Zwlaszcza, ze Real juz Santosowi dal 30 mln za niego - mlokosa.romantyk_emil pisze:
Robben jest kontuzjogenny ale jest wart tych pieniędzy co za nich Real dał, bo jak jest w formie to mało kto go powstrzyma. Najlepszy przykład to jego gra w PSV albo w Chelsea w pierwszym sezonie Very Happy
Pewnie skonczy sie tym, ze Ronaldo zostanie na OT, a Robinho w Madrycie



