dostajesz w zamian - sliczna karte ze swoim numerem, dyplom, znaczek z brazu (bardzo ladny zreszta - jakbym byl niemieckim kibicem to pewnie bym go nosil), dostep do pewnych dzialow na oficjalnej stronie, maila na oficjalnej stronie, dostep do biuletynu klubowego, wiadomosci o klubie wysylane sms-em, zniki na bilety, mozliwosc zamawiania biletow z wyprzedzeniem, mozliwosc zakupu karnetow na caly sezon, mozliwosc dostepu do puli biletow zwracanych przez 'karnetowcow' dzieki czemu moge wejsc na dowolny mecz bo dostane zawsze bilet, moge glosowac, mam prawa jak kazdy czlonek klubu czyli teoretycznie moge wystepowac z jakas inicjatywa typu wotum nieufnosci (:D), etc, etc
mam znizke w klubowym sklepie, mam darmowe wejscie do muzeum klubowego oraz na zwiedzanie stadionu oraz (teraz ciekawostka) setki znizek na rozne rzeczy w katalonii - np moglbym miec znizke na gaz. mialem znike podczas zakupu biletow do zoo. etc, etc, etc
strasznie tego duzo
dodam ze zwrocilo mi sie to (zakup socio) po 3 dniach - jako ze kupilem 4 bilety na dwa mecze, zwiedzilem muzeum z dziewczyna (ona tez mogla dzieki mojemu socio zrobic to za free), nakupowalem gadzetow w barca shopie zwanym fachowo 'la botiga' (dodam ze nie ma drugiego tak wielkiego sklepu z rzeczami klubowymi) oraz bylem we wspomnianym zoo ogladac kangura albinosa (niestety slynny goryl nie zyje od kilku lat wiec zobaczylem tylko film o nim
slynny goryl z barcelonskiego zoo wygladal tak:

podobna mine mial mentor na zlocie gdy mu ktos zabral kieliszek



