ja od poczatku stawiam ze laporta zostanie tyle ze nie takie cuda sie juz zdarzaly. choc pewnie przeciwnicy laporty musieliby sie stawic w wiekszej ilosci niz ci ktorzy oddali glosy
a oriol g. ktory lazil po domach i namawial starsze panie na podpisanie sie pod wnioskiem musialby je dowozic na glosowanie rykszami
bo powiedziec im by poszly do urn to jak wspomniec ze niebawem umra. tak czy siak znajda sie w urnie



